sobota, 13 stycznia 2018
Jaki wpływ na zdrowie ma grupa krwi?
GRUPA KRWI TYPU 0
PLUSY: Silny układ odpornościowy.
MINUSY: Układ immunologiczny często wywołuje choroby z autoagresji.
SKŁONNOŚCI: Rozchwiany metabolizm, zwyrodnienia stawów, otyłość, miażdżyca, cukrzyca, choroby serca, zapalenia jelita grubego, wrzody żołądka.
ZALECENIA: Intensywny wysiłek fizyczny taki jak jazda na nartach, aerobik, tenis.
GRUPA KRWI TYPU A
PLUSY: Odporność na wirusy.
MINUSY: Problemy z wydalaniem toksyn, alergie, problemy z oddychaniem, infekcje układu oddechowego, mała ilość kwasów żołądkowych, problemy z trawieniem białka zwierzęcego.
SKŁONNOŚCI: Astma, anemia, choroby serca, cukrzyca, nowotwory, problemy z pamięcią.
ZALECENIA: Ćwiczenia rozluźniające, jazda na rowerze, joga.
GRUPA KRWI TYPU B
PLUSY: Mocny system odpornościowy chroniący przed nowotworami i chorobami układu krążenia, łatwe trawienie ciężkich potraw.
MINUSY: Ryzyko chorób metabolicznych spowodowane zbyt dużą ilością produkowanego kortyzolu w sytuacjach stresowych.
SKŁONNOŚCI: Częste infekcje wywoływane przez gronkowce i paciorkowce, zapalenie gardła, płuc, zatok, cukrzyca typu 2, bardzo wysokie lub bardzo niskie ciśnienie, problemy ze wzrokiem i słuchem podczas infekcji.
ZALECENIA: Pływanie, bieganie, długie spacery.
GRUPA KRWI TYPU AB
PLUSY: Siła i sprawność fizyczna, rzadkie chorowanie.
MINUSY: Podczas osłabienia osoby z tą grupą cierpią na wiele schorzeń jednocześnie, trudność z trawieniem białka, słabe wchłanianie witamin i minerałów, słaba odporność na pasożyty przewodu pokarmowego.
SKŁONNOŚCI: Podatność na wiele chorób, infekcje, schorzenia układu krążenia, naczyń wieńcowych, osteoporoza, nowotwory.
ZALECENIA: Długie spacery, jazda na rowerze, pływanie.
sobota, 9 września 2017
Zestawienie najlepszych przepisów na II śniadanie do szkoły! Stwórz lunchbox idealny!
Polecam blog z przepisami na II śniadanie do szkoły :
http://szpinakrobibleee.pl/ii-sniadanie-do-szkoly/
sobota, 19 sierpnia 2017
Zasady zdrowego odżywiania dzieci
1.Staraj się dążyć do regularnych posiłków.
2.Nie pospieszaj podczas jedzenia, pozwól dziecku dokładnie przerzuć pokarm.
3.Nie zmuszaj do jedzenia, niech samo decyduje o tym, ile chce zjeść.
4.Podawaj do picia lekkie ziołowe herbatki i kompoty bez cukru zamiast soków z kartonów, wody mineralnej, czarnej i zielonej herbaty.
5.Nie podawaj napojów w trakcie posiłku, rozcieńcza to soki trawienne i wpływa na pogorszenie trawienia.
6.Kupuj produkty bez konserwantów i sztucznych barwników.
7.Unikaj surowych produktów, szczególnie w zimnych porach roku.
8.Zawsze podawaj ciepłe śniadanie.
9.Gotuj zgodnie z porami roku. W każdej porze roku należy jeść to, co jest dostępne w danym obszarze klimatycznym.
10.Wyklucz sztuczne słodziki.
11.Nie zastępuj mięsa gotowymi produktami z soi. Wartościowe produkty sojowe to: miso, sos sojowy Tamari lub Shoyu, tofu.
12.Nie używaj mrożonek, ponieważ są pozbawione życiowej energii pokarmu.
13.Nie używaj mikrofalówki.
14.Wprowadź pełne ziarna zbóż: ryż naturalny (brązowy), kaszę jaglaną, orkisz, jęczmień i owies bezłuskowy, kaszę gryczaną, amarantus i quinoa.
15.Zamień mąkę białą na mąkę razową (na początku mieszaj mąki w różnych proporcjach).
16.Zamień sól białą na sól nierafinowaną, czyli nieoczyszczoną (bogatą w składniki mineralne i pierwiastki śladowe).
17.Zamień biały cukier rafinowany, na nierafinowany cukier trzcinowy, a jeszcze lepiej na słód ryżowy i jęczmienny, syrop buraczany, kukurydziany i klonowy.
18.Zamień olej rafinowany, na oliwy i oleje z tłoczone na zimno.
19.Nie podawaj dziecku produktów przetworzonych przemysłowo: homogenizowanych, pasteryzowanych w wysokiej temperaturze, instant (czyli rozpuszczalnych bez konieczności gotowania), genetycznie zmodyfikowanych, napromieniowanych i głęboko mrożonych.
20.Stosuj naturalne przyprawy i zioła, zamiast gotowych przypraw typu vegeta, warzywko (zawierają glutaminian sodu).
*Dominika Adamczyk
sobota, 10 czerwca 2017
Botwina - zalety
Botwina, czyli młode listki buraka ćwikłowego, zawiera dużo witamin, żelaza i wapnia. Zupa z botwinki pobudza apetyt, odkwasza i odtruwa organizm. Według naukowców liście botwiny zawierają substancje o działaniu podobnym do estrogenów, czyli hormonów młodości, piękna i seksu.
Burak ćwikłowy, w większym stopniu niż korzeniowy, zawiera dużo witamin, zwłaszcza A i C, żelaza, wapnia. Ze względu na zawartość żelaza jest wskazany szczególnie dla wegetarian. Botwinka pobudza apetyt, koi nerwy. Jest łatwostrawna i odświeżająca, dlatego warto ją jeść podczas infekcji, przeziębień, podwyższonej temperatury.
sobota, 20 maja 2017
MEN poinformował o planie powszechnego obiadu dla ucznia.
Minister Edukacji Narodowej poinformowała o planie wprowadzenia od 2019 roku obiadu dla każdego ucznia. W tym celu w szkołach ma zostać zmieniona organizacja dnia. W części szkół problemem są brak miejsca na stołówki. Część dyrektorów zastanawia się jak zorganizować pracę szkoły. Gazeta Wyborcza z Płocka publikuje artykuł Czy w płockich szkolnych stołówkach starczy miejsca dla każdego dziecka?. Dyrektorzy płockich szkół wypowiadają się jak widzą wdrożenie powszechnego obiadu w swoich szkołach.
Pomysł wydłużenia przerwy do 40 minut i finansowanie obiadów dla wszystkich uczniów z podatków skomentował Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Prezes ZNP powiedział, że to dobrze, że MEN chce wprowadzić zmiany, o które ZNP postulował od dawna.
niedziela, 30 kwietnia 2017
Czego nie należy jeść przed snem? O której godzinie jeść kolację?
Co jeść na kolację?
To bardzo ważne aby kolacja na diecie była odpowiednio zbilansowana. Oto składniki, które powinna zawierać dietetyczna kolacja
Chude białko – znajdziemy je w:
chudym nabiale: białym serze, innych chudych serach, jogurtach, kefirach, mleku
chudym mięsie: szynce z indyka kurczaka, mięsie drobiowym, rybach i owocach morza, jajach, nasionach strączkowych
Zdrowe węglowodany złożone – znajdziemy je w:
produktach zbożowych z pełnego przemiału: pełnoziarnistym pieczywie, płatkach zbożowych, kaszach
warzywach
Nienasycone kwasy tłuszczowe, które znajdują się przede wszystkim w:olejach, rybach
Czego nie jeść przed snem?
Istnieje wiele produktów których należy unikać w ostatnim posiłku. Oto one:
tłuste mięsa i wędliny: wieprzowina, kiełbasy
produkty zawierające węglowodany proste: białe pieczywo, białe makarony, słodycze i również w owoce.
Jedzenie owoców przed snem jest kwestią sporną. Moim zdaniem powinniśmy uważać, aby nie jeść ich zbyt często przed zaśnięciem. Jednak mała ilość owoców raz na jakiś czas, zjedzona wieczorem nie zaprzepaści efektów diety. Zdecydowanie polecam jedzenie owoców rano jako dodatek do śniadania lub jako przekąskę lub jako deser po obiedzie.
O której godzinie jeść kolację?
Często słyszymy o tym , że kolację należy zjeść przed godziną 19. To dla wielu osób jest właściwa pora, jednak w przypadku osób które pracują do późna i późno chodzą spać nie będzie ona właściwa. Kolację należy zjeść na 2-3 godziny przed snem, tak, aby nie zasypiać z pełnym żołądkiem, ale również nie mieć wieczornych napadów głodu.
niedziela, 16 kwietnia 2017
sobota, 25 lutego 2017
Kawa - jej wpływ na zdrowie
Picie kawy od wielu lat jest przedmiotem dyskusji nad jej wpływem na zdrowie. Po wielu latach panowania poglądu, że picie kawy prowadzi do nadciśnienia, czy chorób serca ostatnie dziesięciolecie dostarczyło wielu przeciwstawnych danych naukowych. Aktualne badania nie tylko nie potwierdzają wcześniejszych obaw, ale wręcz sugerują pozytywny wpływ kawy na zdrowie. W światowym piśmiennictwie naukowym lawinowo przybywa publikacji, o takich tytułach, jak: „Kawa może chronić przed rozwojem chorób”, „Picie kawy a terapia demencji”, „Czy to już czas wypisywać receptę na kawę?”. Może to być tym bardziej zaskakujące, ponieważ kawa powszechnie zaliczana jest do używek, czyli produktów nie kojarzących się z wartościami odżywczymi.
Jednym z najbardziej korzystnych skutków picia kawy, jakie ujawnia współczesna nauka jest mniejsze ryzyko cukrzycy typu 2. W 2002 r. opublikowano pierwsze badanie, przeprowadzone na populacji holenderskiej, które wykazało, że osoby pijące co najmniej 3 filiżanki kawy dziennie rzadziej chorują na cukrzycę, a jej korzystny wpływ wzrasta wraz z ilością spożywanej kawy. Od tamtej pory ukazało się wiele badań epidemiologicznych, prowadzonych w krajach o dużym spożyciu kawy i niemal wszystkie z nich potwierdzają, że kawa redukuje ryzyko rozwoju tej choroby. Podobnie niespodziewane mogą być dane dotyczące kardiologicznych efektów picia kawy. Większość badań wskazuje, że nawyk picia umiarkowanej ilości tego naparu nie zwiększa ryzyka nadciśnienia tętniczego, ponieważ dochodzi do rozwoju tolerancji organizmu na działanie kofeiny, odpowiedzialnej za wzrost ciśnienia. Pozytywne wnioski płyną też z badań dotyczących związków pomiędzy piciem kawy a chorobą niedokrwienną serca, według których kawa może być nawet czynnikiem ochronnym.
W świetle aktualnego stanu wiedzy obecność kawy w diecie nie ma też związku z zachorowaniem na większość nowotworów, a w przypadku nowotworów wątroby eksperci zgodnie podkreślają, że osoby regularnie pijące kawę mają o 40-50 proc. mniejsze ryzyko zachorowania. Optymistyczne dane dotyczą też nowotworów jelita grubego. Na tym etapie badań niejednoznaczne są natomiast wyniki badań dotyczące nowotworów pęcherza moczowego i płuc, w etiologii których nie wyklucza się niekorzystnego wpływu kawy.
Wobec prognoz demograficznych starzenia się społeczeństwa, a co za tym idzie zwiększonej zachorowalności na choroby neurodegeneracyjne obiecująco zapowiadają się także dane o mniejszej częstości występowania choroby Parkinsona i Alzheimera wśród osób regularnie pijących kawę.
Wyjaśnienie stwierdzonego w wielu badaniach pozytywnego wpływu picia kawy na zdrowie jest trudne i do dzisiaj żadna z hipotez nie jest ani potwierdzona, ani wykluczona. Kawa zawiera bowiem wiele składników o różnym działaniu w organizmie, a ich ilość zależy od jakości, metody parzenia i mocy naparu kawy. Kawa parzona bez użycia filtrów jest mniej korzystna, niż kawa filtrowana, ponieważ zawiera związki podnoszące poziom cholesterolu LDL i homocysteiny. Z kolei mocne napary kawy mają większą zawartość kofeiny – substancji o działaniu psychoaktywnym, ale jednocześnie więcej polifenoli, które jako przeciwutleniacze w dużym stopniu mogą odpowiadać właśnie za dobroczynne działanie kawy. Rozważając wpływ picia kawy na zdrowie należy zaznaczyć, że ważny jest także dodatek do kawy tak popularnych składników, jak cukier, śmietanka. Podnoszą one kaloryczność naparu i pulę niekorzystnych składników w diecie i poprzez to mogą niwelować korzystne działanie kawy. Wpływ kawy na organizm człowieka należy rozpatrywać także w odniesieniu do współistniejących zaburzeń stanu zdrowia, stylu życia, diety, czy uwarunkowanego cechami osobniczymi tempa metabolizmu kawy.
W podsumowaniu warto podkreślić, że filiżanka z kawą i herbatą pojawiła się w znowelizowanej w 2016 r. graficznej postaci zaleceń żywieniowych dla populacji polskiej, opracowanej przez Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie (vide: Piramida Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej IŻŻ). Podobne jest stanowisko amerykańskie, w świetle którego umiarkowane picie kawy może stać się elementem racjonalnej, prozdrowotnej diety. Ponieważ jednak obecnie większość z nas pije kawę dla przyjemności, to każdy korzystny a nieoczekiwany efekt zdrowotny, należy traktować jako wartość dodatkową.
sobota, 21 stycznia 2017
Dieta na dobry humor:))))
Laboratoria na całym świecie starają się zbadać wpływ składników pożywienia, nie tylko na nasze zdrowie fizyczne, ale również psychiczne. Pewnym jest fakt, że prawidłowe odżywianie poprawia funkcjonowanie naszego mózgu, a co za tym idzie także działanie całego organizmu. Warto więc wiedzieć jaki rodzaj żywności pomoże nam wpływanąć na samopoczucie.
Serotonina = szczęście?
Jedna z najwcześniejszych teorii pochodząca z 1971 roku wyjaśniająca wpływ żywności na samopoczucie zakłada, że spożycie węglowodanów, wywołując określone przemiany w organiźmie wpływa na podwyższenie stężenia hormonu - serotoniny. Serotonina jest hormonem tkankowym wytwarzanym m.in. w błonie śluzowej jelita. Powstaje on przy udziale dwóch składników:
- aminokwasu, który musi być dostarczony z pożywieniem – tryptofanu, znajdującego się w znaczących ilościach w bananach i w mniejszych w innych owocach oraz warzywach.
- węglowodanów, niezbędnych do przemiany aminokwasu w hormon.
Nie warto jednak sięgać po produkty zawierające dużo cukrów prostych, ponieważ musielibyśmy dostarczać ich bez końca, co miałoby zgubne skutki dla naszego zdrowia i sylwetki. Wybierajmy takie produkty, które nasz organizm w procesie przemiany materii zamieni na glukozę i będzie mógł korzystać z jej źródła przez długi czas. Mowa tutaj oczywiście o węglowodanach złożonych. Najlepsze źródła węglowodanów złożonych to warzywa, pełnoziarniste pieczywo, nieoczyszczony ryż, kasze i makarony pełnoziarniste. Podczas trawienia ulegają one powolnemu rozpadowi, dlatego stężenie glukozy we krwi wzrasta stopniowo i utrzymuje się na jednakowym poziomie.
Rola „hormonu szczęścia”
Serotonina odgrywa bardzo ważną rolę w regulowaniu snu, temperatury ciała, wpływa na nastrój, pomaga przy skurczach brzucha, szczególnie z przyczyn menstruacji, w stanach depresyjnych i zmęczeniu. Niedobór serotoniny powoduje zaburzenia w funkcjonowaniu całego organizmu, a w szczególności:
zakłócenia we wzajemnym komunikowaniu się komórek nerwowych, przez co przyczynia się do występowania stanów zdezorientowania i popadania w skrajne nastroje
- zaburzenia równowagi całego systemu nerwowego
- bezsenność
- objadanie się
- zwiększenie wrażliwości na ból
- agresję
- zaburzenia mechanizmów regulujących temperaturę ciała
Naukowiec Judith Wurtman, badała wpływ żywności na produkcję neuroprzekaźników (są to substancje chemiczne - należy do nich serotonina) w mózgu. Okazało się, że uczucie spokoju i psychicznego komfortu jest wyraźnie związane z produkcją serotoniny.
Ciekawy jest fakt, że badania prowadzone wśród samobójców wykazały u nich niski poziom serotoniny, natomiast w niektórych populacjach zaobserwowano malejącą ilość samobójstw wraz ze zwiększeniem spożycia węglowodanów.
Noradrenalina i dopamina
Nie tylko węglowodany wpływają na funkcjonowanie naszego mózgu. Warto również wprowadzić do jadłospisu produkty bogate w białko, tj. chude mięso, ryby, jaja. A dlaczego? Odpowiednia ilość wartościowego białka przyczynia się do produkcji dopaminy i noradrenaliny, które zwiększają czujność i koncentrację.
Glukoza - pokarm dla mózgu
Glukoza okazuje się niezbędna nie tylko w procesie produkcji serotoniny, ale również jako najłatwiejszy pokarm dla naszego mózgu. Mózg, stanowi 2% wagi naszego ciała i pochłania aż 20% dawki dziennej ilości dostarczanych kalorii. Jeżeli otrzyma za mało węglowodanów manifestuje to bólami głowy, złym samopoczuciem, apatią. Oczywiście najłatwiej w tym wypadku byłoby sięgnąć po czekoladę. Jednakże tak jak w przypadku serotoniny – jest to absolutnie nieracjonalne. Wprawdzie po zjedzeniu cukierka nastrój się nam poprawia, jednak jest to zjawisko krótkotrwałe, szybko następuje gwałtowny spadek formy. Jeżeli zamiast łatwo przyswajalnych cukrów prostych sięgniemy po cukry złożone, mózg będzie miał stały dopływ pożywienia.
„Co za dużo to nie zdrowo”
Po raz kolejny potwierdza się to przysłowie. Ostatnie badania dowiodły, że zbyt duża podaż pożywienia niekorzystnie wpływa na mózg, który traktuje nadmiar jedzenia jako intruza. Udowodniono, że zbyt wysoki poziom cukru we krwi powoduje upośledzenie myślenia. Nie warto jest, więc przed dużym wysiłkiem intelektualnym objadać się, a już na pewno nie należy karmić mózgu cukierkami i ciastkami.
Częściej, znaczy lepiej
Nie bez powodu zaleca się spożywanie regularnych, częstych ale małych posiłków. Okazuje się, że nasz mózg pracuje najlepiej i najintensywniej, jeśli w krwiobiegu znajduje się nie więcej niż 25g glukozy. Ilość tą zjemy wraz z jednym bananem.
Niezbędne składniki mineralne
Zdecydowanie na nasze samopoczucie wpływ ma prawidłowa podaż składników mineralnych oraz witamin. Niedobór każdego niezbędnego składnika powoduje zmiany, które mają wpływ na nasz nastrój. Największą uwagę warto zwrócić na:
witaminy z grupy B – niedobór tych witamin może spowodować zaburzenia neurologiczne i psychiczne. Dzieci z niedoborem witaminy B1 gorzej się rozwijają, mają gorszą pamięć, są nadpobudliwe. Badania, przeprowadzone w latach 70-tych, wykazały, że osoby charakteryzujące się niedoborem wspomnianej witaminy odczuwają strach, drażliwość, depresję, i niepokój. Witaminy z grupy B odnajdziemy w:mięsie, jajach, nasionach i zarodkach, drożdżach, mleku a kwas foliowy w owocach i warzywach.
- witaminę C, której niedobór powoduje osłabienie, zmęczenie i apatię, odnajdziemy w owocach, warzywach i ziemniakach
- magnez, występujący głównie w kakao, kaszy gryczanej, fasoli i grochu bierze udział w przewodnictwie nerwowy, tak więc ma wpływ na nasze samopoczucie. Naukowcy odkryli, że pierwiastek ten redukuje uwalnianie hormonów stresu.
Koniec z używkami
Na czarnej liście produktów, które źle wpływają na nerwy, jest mocna kawa i herbata oraz alkohol, ponieważ wszystkie te produkty wypłukują z naszego organizmu składniki mineralne oraz witaminę C i witaminy z grupy B. Dlatego, jeżeli chcemy zadbać o nasze samopoczucie pamiętajmy, aby kawę wypijać tylko z mlekiem, pić słabą herbatę oraz unikać alkoholu.
Co z tłuszczami?
Często nie zdajemy sobie sprawy, że na dobre samopoczucie ma również wpływ odpowiedni wybór tłuszczów. Zdecydowanie szkodliwe są tłuszcze typu trans, w które obfitują wszelkie fast – foody oraz nasycone tłuszcze znajdujące się min. w kruchych ciastkach. Wykazano, że osoby spożywające często tłuszcze nasycone mają problemy z zapamiętywaniem.
Najkorzystniej jest wybierać tłuszcze nienasycone. Kwasy tłuszczowe omega-3 dostarczają substancji niezbędnych do walki z depresją i innymi chorobami psychicznymi np. schizofrenią. Dlatego bardzo ważne jest wybieranie naturalnych źródeł tłuszczu tj. ryby, orzechy lub ziarna.
Tajemnice nauki...
W dzisiejszych czasach bardzo łatwo jest, opierając się na konkretnych badaniach wymienić oddziałanie poszczególnych związków. Jednakże nie wszystko da się wyjaśnić. Natura pozostawiła nam kilka tajemnic, których tak łatwo nikt nie rozwikła. Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że część osób po spożyciu węglowodanów prostych (min.słodyczy) czuje się senna, a część pobudzona lub co powiedzieć osobie, która po dwóch filiżankach kawy idzie spać? Warto więc wziąć do serca słowa Dr Petera Rogersa psychologa z Uniwersytetu w Bristolu:
"Najważniejsze jest, aby pozbyć się wszelkiego poczucia winy związanego z jedzeniem. Aby to zrobić ludzie muszą uporządkować swoja wiedzę o jedzeniu i opracować realne, zdrowe nawyki żywieniowe."
Dr Rogers podkreśla również, że zdecydowanie korzystniej jest od czasu do czasu zjeść "zakazany owoc" w minimalnej ilości (jeżeli oczywiście mamy na tyle silną wolę, aby przy takiej ilości pozostać) niż dręczyć się bezsilnością, a w konsekwencji w przypływie emocji pochłonąć niezmierzoną ilość smakołyku.
Jak widać, składniki pożywienia niezaprzeczalnie mają wpływ na nasze samopoczucie. Wbrew utartej opinii, nie warto jest podczas złego humoru objadać się słodyczami. Przyniesie to jedynie chwilowe zadowolenie. Jeżeli chcemy utrzymać dobry nastrój postawny na zdrowe, racjonalne odżywianie.
wtorek, 27 grudnia 2016
OWOC LICZI-właściwości
Liczi to egzotyczna roślina, której właściwości odżywcze doceniali sami chińscy cesarze. Uważali, że świeże owoce liczi dodają im sił i poprawiają nastrój. Współcześni badacze udowodnili, że liczi ma potencjalne działanie przeciwnowotworowe. To także bogate źródło wzmacniającej organizm witaminy C i regulującego ciśnienie krwi potasu. Jakie jeszcze działanie ma liczi? Jak obrać i jeść liczi?
Liczi (Litchi chinensis Sonn.) to roślina, która ma piękne i barwne kielichy kwiatów, które następnie cudownie owocują. Z tego względu liczi zdobiło ogrody samych chińskich cesarzy. Doceniali oni także właściwości odżywcze owoców liczi (nazywane też śliwkami chińskimi), które uważali za środek na wzmocnienie i poprawę nastroju. Podobno rośliną tą zachwycali się też mistrzowie taoistyczni, a nawet sam Konfucjusz. Właściwościami liczi zainteresowali się też współcześni naukowcy. Z ich badań wynika między innymi, że liczi to doskonałe źródło antyoksydantów, dzięki czemu wykazuje potencjalne działanie przeciwnowotworowe.
Liczi - właściwości antynowotworowe
Jak przekonują naukowcy z West China Hospital i Sichuan University na łamach "Toxicology and Applied Pharmacology", ekstrakt z owocni liczi może zwalczać komórki rakowe ludzkiego raka piersi. Wyciąg ten zawiera znaczne ilości związków polifenolowych, dzięki którym wykazuje silne działanie przeciwutleniające - twierdzą badacze. Polifenole "wymiatają" z organizmu wolne rodniki, które są przyczyną stresu oksydacyjnego i rozwoju wielu groźnych chorób, także tych nowotworowych.
Ci sami naukowcy na łamach "Cancer Letters" przekonują, że poza rakiem piersi wyciąg z owocni liczi może zniszczyć także komórki raka wątroby, a konkretnie raka wątrobowokomórkowego.
Liczi - właściwości antymiażdżycowe
Zawarte w liczi polifenole obniżają stężenie cholesterolu całkowitego, frakcji „złego” cholesterolu LDL, a także podwyższają frakcje „dobrego” cholesterolu HDL. Hamują także utlenianie się cholesterolu LDL, dzięki czemu zapobiegają tworzeniu się miażdżycy.
Liczi ureguluje ciśnienie
Liczi zawiera sporo potasu (171 mg/100 g) - pierwiastka, który reguluje ciśnienie krwi i pracę serca. Dlatego liczi do swojej diety powinni włączyć zwłaszcza nadciśnieniowcy.
Liczi to bogate źródło witaminy C
Liczi jest bogatym źródłem witaminy C - 100 dostarcza aż 71,5 mg tej witaminy i niemalże 100 proc. dziennego zapotrzebowania na nią (według specjalistów z Instytutu Żywności i Żywienia wynosi ono 75 mg/dobę). Warto wiedzieć, że liczi ma więcej witaminy C niż słynące z niej cytrusy, takie jak cytryna (53 mg/100 g) czy pomarańcze (50 mg/100 g). W związku z tym liczi można przyjmować, by wzmocnić organizm i zapobiec jesienno-zimowym infekcjom.
Liczi nie dla diabetyków i na odchudzanie
100 g liczi dostarcza 66 kcal. To niewiele, jednak ze względu na zawartość cukrów prostych nie są polecane w diecie odchudzającej. Na 16.53 węglowodanów przypada 15.23 cukrów prostych - to tyle, ile mają 3 łyżeczki cukru. Z tego względu nie powinni sięgać po te owoce także diabetycy (indeks glikemiczny liczi = 50).
Liczi - jak obrać i jeść liczi? Jak smakuje liczi?
Liczi można zjeść na surowo. Wystarczy odciąć część skórki z ogonkiem, a następnie delikatnie palcami obedrzeć pozostałą skórkę. Wówczas dostaniemy się do słodkiego, orzeźwiającego, z lekko kwaskową nutą miąższu, którego konsystencja powinna być ścisła, a kolor perłowy. Na koniec trzeba usunąć brązowoczarną pestkę - wystarczy naciąć z jednej strony miąższ i delikatnie wyciągnąć pestkę ze środka. Warto wiedzieć, że jeśli zdjęcie skórki stwarza problemy, to znak, że owoc jest jeszcze niedojrzały. Niestety, liczi nie dojrzewają po zerwaniu.
Liczi - zastosowanie w kuchni
Owoce liczi można dodawać do lodów, deserów, sałatek, mięs, ryb i owoców morza (bardzo dobrze komponują się zwłaszcza z krewetkami). Można z nich przygotowywać soki i kompoty. W Chinach są suszone i wówczas wyglądem przypominają duże rodzynki (czasami nazywane są orzechami liczi). Można również kupić owoce liczi w syropie, które zachowują swój wyjątkowy smak i aromat, jednak są znacznie bardziej kaloryczne.
Ruszajmy się !
5 minut ruchu dziennie w otoczeniu zieleni - tyle wystarczy, aby poprawić sobie nastrój i wzmocnić poczucie własnej wartości. Naukowcy na łamach „Environmental Science & Technology” udowadniają, że nie trzeba nam wiele, aby poczuć się lepiej – na ciele i na duszy.
Nowe odkrycie badaczy zza oceanu ucieszy na pewno te z was, które mają do zrobienia wiele, za to czasu na wypełnienie wszystkich obowiązków - mało. Wystarczy bowiem 5 minut spędzonych na ruchu wśród zieleni, by wzmocnić ciało, ale przede wszystkim - psychikę. Ów krótki czas możemy spędzić na spacerze w parku, pracy w ogrodzie, joggingu po leśnej ścieżce czy w jakiejkolwiek zielonej przestrzeni.
Liczne dane przedstawione przez naukowców udowadniają, że aktywność fizyczna w otoczeniu zieleni zapobiega rozwojowi chorób psychicznych i ma pozytywny wpływ na poczucie własnej wartości. Choć te fakty znane były już dawniej, zagadką pozostawało, ile czasu musimy spędzić obcując z naturą, by uzyskać obiecane korzyści.
Aby odpowiedzieć na to pytanie, łącznie zbadano 1, 252 osoby zróżnicowane ze względu na wiek, płeć i stan zdrowia psychicznego. Studia wykazały, że aktywność wśród natury polepszyła stan fizyczny i mentalny badanych.
Uczestnicy eksperymentu wykonywali różne rodzaje aktywności, jak spacerowanie, jazda na rowerze, praca w ogrodzie, łowienie ryb czy jazda konna. Ruch wśród natury przyniósł największe korzyści ludziom młodym i z problemami psychicznymi, choć poprawę zauważono u wszystkich. Okazało się, że jeszcze lepszy wpływ ma na nas otoczenie zieleni i wody. By uzyskać najlepsze efekty, wystarczy spędzić wśród natury tylko 5 minut. A my, idąc za radą mędrców, proponujemy wdrożyć ich porady już dziś :)
sobota, 3 grudnia 2016
Owoc kaki - zalety
Kaki - inaczej persymona, rzadziej: szaron, ale też hurma, hebanowiec - to egzotyczny owoc wywodzący się z Chin. Stamtąd - przez Japonię - dotarł aż do Kalifornii; dziś spożywa się go niemal na całym świecie, a uprawia się m.in. niedaleko nas, bo w południowej Europie. Persymona występuje w różnych odmianach: niektóre są bardzo cierpkie i trzeba poczekać, aż dojrzeją i zmiękną, żeby je spożyć. Pomarańczowe owoce kaki obrastają drzewo hurmy; takie rośliny potrafią sięgać do 8 metrów.
Owoc kaki - właściwości odżywcze i lecznicze
Owoc kaki jest źródłem witaminy A, witaminy C oraz błonnika. Ponadto jest bogaty w karoteny i wapń oraz zawiera potas i żelazo. Przez obecność przeciwutleniaczy (m.in. proantocyjanidyny. Epikatechiny i kwasów: galusowego oraz p-kumarynowego) znalazł zastosowanie do leczenia przeróżnych schorzeń. Chińska medycyna wykorzystuje persymonę do sporządzania gorących okładów, które przykłada się na podrażnioną skórę czy w miejsca wężowego ukąszenia. Ponadto z gotowanych liści owoców kaki przyrządza się napój, który ma zmniejszać krzepliwość krwi, obniżać ciśnienie i leczyć nowotwory (to z uwagi na zawartość przeciwrakowych fitozwiązków).
Owoce kaki są szczególnie cenne w walce z białaczką - według badań wyciąg z sharonu może przyczynić się do zahamowania rozwoju złośliwych komórek i ich zaprogramowanej śmierci (apoptozy). Rzeczywiście - w zależności od dawki po trzech dniach kuracji badacze obserwowali wyraźne uszkodzenia w komórkach nowotworowych oraz ich obumieranie.
Jeszcze jedną zaletą persymony jest obniżanie ogólnego poziomu cholesterolu, stężenia złego cholesterolu LDL w organizmie, a także nadtlenków lipidowych i trójglicerydów. Stąd, jeśli tylko borykasz się z podwyższonym cholesterolem, powinieneś się nią poważnie zainteresować i zastanowić się nad włączeniem jej do jadłospisu.
Owoce kaki: jak jeść, które wybierać?
Najlepsze owoce kaki to takie, które są mięsiste, mają wyraźnie pomarańczowoczerwoną barwę i połyskującą, idealnie gładką skórkę. Nie kupuj tych owoców, których wierzchołki są pozbawione zielonych liści! Kiedy następnym razem przysiądziesz do przyrządzania deseru, rozważ użycie persymony: może i jest słodka i kaloryczna, ale podaruje Ci potrzebne wartości odżywcze. Owoce kaki można jeść na surowo, w wersji kandyzowanej lub suszonej. Nadają się także na dżem lub galaretkę i sprawdzają się jako dodatek do różnych sałatek i deserów.
niedziela, 23 października 2016
Na odporność, produkty które zawierają dużo witaminy C!
1. Dzika róża
To popularna roślina, ale nie potrafimy do końca wykorzystać jej wyjątkowych właściwości. A szkoda, bo to nasz zdecydowany rekordzista pod względem zawartości witaminy C! Owoce dzikiej róży zawierają jej 10 razy więcej niż czarne porzeczki. W 100 g znajdziemy aż 1800 mg tej substancji. W Polsce wyhodowano też bardzo wartościowego mieszańca. "Konstancin" - bo taką nazwę nosi ta odmiana - zawiera aż 3000-3500 mg witaminy C w 100 g. Oprócz tego w czerwonych owocach znajdziemy także wit. A, E, B1, B2, K oraz silne przeciwutleniacze - karotenoidy, flawonoidy i ksantofile. Zazwyczaj z róży robi się konfitury i sosy do mięs, czasami kompoty. Susz najczęściej wykorzystuje się w naparach i mieszankach ziołowych.
2. Czarna porzeczka
Dla naszego zdrowia i urody wyjątkowo cenne są czarne porzeczki. Niedługo świeże owoce będzie można jeść garściami i warto to wykorzystać, ponieważ są bogatym źródłem witaminy C. Jej zawartość zależy od klimatu - im cieplej i więcej słońca, tym więcej kwasu askorbinowego. Czasami ta wartość dochodzi nawet do 400 mg, przeciętnie zaś wynosi 180 mg. Co więcej, towarzyszy jej rutyna, także w dużych ilościach, co znacznie ułatwia przyswajanie witaminy C. Ponadto mają w sobie witaminy z grupy B, prowitaminę A, kwas foliowy oraz sole mineralne - szczególnie potas, żelazo, wapń, magnez oraz rzadkie mikroelementy - mangan, bor i jod. Pamiętajmy, by jeść je w miarę szybko po zerwaniu z krzaka - wówczas nie stracą zbyt dużo wit. C, która wyjątkowo łatwo się utlenia
3. Natka pietruszki
Powinniśmy jeść przynajmniej jedną łyżkę natki dziennie, oczywiście świeżo posiekanej. Tak zapewnimy organizmowi połowę dziennego zapotrzebowania na witaminę C. Ten aromatyczny dodatek do potraw zawiera 178 mg tej substancji w 100 g. Ma także wiele innych dobroczynnych właściwości. Poprawia przemianę materii i trawienie, łagodzi dolegliwości menstruacyjne i cellulit. Oprócz tego jest źródłem prowitaminy A i wit. E. Natkę warto dodawać szczególnie do potraw mięsnych i jajek, wówczas zwiększymy przyswajalność żelaza z tych produktów.
4. Papryka czerwona
Od koloru zależą jej właściwości - i tak czerwona została obdarzona bogactwem beta-karotenu i witaminy C (144 mg/100 mg). W zielonej jest już jej nieco mniej, bo 91 mg. Miąższ papryki zawiera też sporo rutyny, co ułatwia przyswajanie cennej witaminy. Do tego dochodzi potas i wapń, a także polifenole, które usuwają wolne rodniki. To wszystko sprawia, że jedzenie papryki pomaga obniżyć ciśnienie krwi i chroni przed chorobami układu krążenia.
5. Rokitnik
Owoce dziko rosnących krzewów i drzew zasługują na uwagę nie tylko ze względu na piękne kolory. Z powodzeniem można je wykorzystać w kuchni. Owoce rokitnika są jednymi z najbardziej odżywczych i bogatych w witaminy. Mają przy tym duże ilości witaminy C. Jej zawartość różni się nie tylko w zależności od gatunku, ale także od miejsca występowania danej rośliny. Te, które rosną na wydmach mórz europejskich zwierają 120-315 mg/100g, podczas gdy występujące na obszarach gór środkowej Europy 405-1100 mg/100g kwasu askorbinowego. Jest to spowodowane różnicami w intensywności asymilacji witaminy C w owocach. Są bardzo kwaśne, o lekko ananasowym aromacie. Świeże owoce rokitnika są niejadalne, ale świetnie nadają się na przetwory: soki, dżemy, marmolady i galaretki.
6. Dereń
Czerwone, wydłużone owoce derenia zawierają sporo potasu, wapnia, magnezu, a także beta-karoten, rutynę i pektyny. Najważniejsza jest jednak witamina C (100 - 200/100 g). W medycynie ludowej dereń był stosowany na dolegliwości żołądkowe. Owoce można dorzucić do kompotu z jabłek i gruszek. Warto je też wykorzystać je do sosów (np. do dziczyzny), dżemów, syropów, soków, likierów i nalewek.
7. Chrzan
Chrzan plasuje się tuż za czosnkiem i cebulą pod względem zawartości fitoncydów - naturalnych substancji bakteriobójczych. Mało, kto jednak wie, że 100 g chrzanu to jedynie 74 kcal i kwintesencja witaminy C (114mg)! Ten ostry w smaku korzeń zawiera też prowitaminę A, witaminy z grupy B oraz spore ilości potasu. Poza tym wapń, fosfor, magnez, sód, żelazo, siarkę, mangan.
8. Brukselka
Warto przekonać się do tej rośliny, która jest efektem krzyżówki jarmużu z kapustą. Ma dużą wartość odżywczą m.in. z powodu sporej ilości witaminy C (94 mg/100g) i beta- karotenu. Poza tym zawiera witaminy z grupy B, kwas foliowy, a także substancje hamujące rozwój komórek nowotworowych.
9. Berberys
Już starożytni mieszkańcy Indii i Babilonu odkryli jego lecznicze właściwości. Choć powszechnie uchodzi za roślinę ozdobną, jest, między innymi, bogatym źródłem witamy C (80 mg/100g). 3 owoce berberysu pokrywają dzienne zapotrzebowanie na kwas askorbinowy. Dodatkowo zawiera również witaminy E, A, K, B1, B2. Jednak surowe owoce nie nadają się do spożycia. Przygotowuje się z nich napary i przetwory. W dawnych czasach z soku uzyskanego z jego owoców, produkowano czerwony atrament.
10. Szpinak
Jadał go Popeye, jedzmy i my! Posiada duże ilości witaminy C- 64 mg, a także żelaza. Ma bardzo niewiele kalorii i praktycznie zero tłuszczu, a mimo to dostarcza wiele substancji odżywczych. W XIX wieku napar ze szpinaku był podawany chorym przez pielęgniarki. Dzięki niemu szybko odzyskiwali siły i wracali do zdrowia. Później sławę przynieśli mu amerykańscy farmerzy, którzy wypromowali tę roślinę w latach 30. ubiegłego wieku. Dziś stanowi świetny dodatek do mięs, naleśników i sałatek. Smakosze lubią go również w wersji bez dodatków.
niedziela, 2 października 2016
CZYSTEK(zioło)- właściwości
Czystek (Cistus) to zioło, któremu są przypisywane wyjątkowe właściwości zdrowotne. W internecie można znaleźć informacje, że czystek - a konkretnie picie herbaty z czystka, której bazę stanowi ziele tej rośliny - jest skuteczne w walce z wieloma chorobami i znajduje coraz szersze zastosowanie w medycynie naturalnej. Wszystko dzięki zawartości polifenoli - silnych antyoksydantów, które mają dobroczynny wpływ na zdrowie.
Czystek charakteryzuje się wysoką zawartością polifenoli (podobno nawet większą niż czerwone wino) - silnych przeciwutleniaczy. Są to substancje, które mają właściwości antyoksy dacyjne, tzn. neutralizują wolne rodniki, które mogą się przyczynić do powstania wielu chorób, w tym tych nowotworowych. Ponadto polifenole hamują powstawanie i rozwój stanów zapalnych w organizmie, a także wzmacniają, dodają energii. Co więcej, ochraniają naczynia krwionośne i hamują utlenianie się "złego" cholesterolu LDL, zapobiegając tworzeniu się blaszek miażdżycowych. Polifenole wspierają także funkcjonowanie układu odpornościowego i walczą z drobnoustrojami i grzybami. Poza tym działają antyalergicznie, gdyż hamują uwalnianie histaminy.
Czystek na kaszel, katar, a nawet na raka?
Czystek może mieć postać nie tylko herbaty, lecz także tabletki do ssania lub kapsułki.
Czystek jest jedynie suplementem diety i nie leczy żadnych chorób.
Wówczas ma pomóc w chorobach gardła i na kaszel. Z kolei herbata z czystka może być stosowna na biegunkę, alergie, choroby skóry i półpasiec. Może być również stosowana w miażdżycy, chorobie niedokrwienna serca, a nawet w chorobach nowotworowa, co sugeruje, że czystek jest w stanie wyleczyć te choroby, a przynajmniej wspomóc ich leczenie.
sobota, 17 września 2016
Im bardziej uboga dieta dziecka, tym gorsze wyniki w szkole. Zobacz co powinien jeść uczeń.
Polecam artykuł :
http://zdrowie.dziennik.pl/dziecko/artykuly/529873,jaki-posilek-do-tornistra-odpowiednia-dieta-zapewni-sukcesy-w-szkole.html
sobota, 10 września 2016
Masło czy margaryna ? Co wybrać?
Głównym aspektem branym pod uwagę podczas dyskusji na temat oddziaływania masła i margaryny na organizm człowieka są różne rodzaje tłuszczów. Ja proponuję skupić się również na innych ważnych cechach tych produktów. Dlatego weźmy najpierw pod lupę masło, a następnie margarynę i przyjrzyjmy się co takiego nam dostarczają gdy je spożywamy.
Masło
Masło, jako tłuszcz pochodzenia zwierzęcego, zawiera nasycone kwasy tłuszczowe, których wysoka konsumpcja wiąże się ze wzrostem poziomu we krwi lipoprotein o niskiej gęstości (LDL) znanych powszechnie jako „zły” cholesterol. Nasycone kwasy tłuszczowe powodują również wzrost stężenia lipoprotein o wysokiej gęstości HDL) – „dobrego”cholesterolu, jednak nie na tyle, aby spożywać je w nadmiernych ilościach.
Masło dodatkowo zawiera stosunkowo wysoki poziom cholesterolu. Zgodnie z obowiązującymi normami zawartość cholesterolu w dobowej racji pokarmowej nie powinna przekraczać 300 mg.Dla przykładu, porcja masła śmietankowego, ważąca 5g (średnia ilość potrzebna do posmarowania kromki chleba), zawiera 11 mg cholesterolu. Oczywiście organizm nie mógłby by się bez niego obyć – cholesterol jest składnikiem strukturalnym wszystkich błon komórkowych, a ponadto prekursorem hormonów sterydowych kory nadnercza, kwasów żółciowych oraz witaminy D3. Jednak w wyniku wielu badań stwierdzono, że zwiększona zawartość cholesterolu we krwi koreluje z większą zachorowalnością na chorobę niedokrwienną serca.
W maśle można także znaleźć naturalnie występujące tłuszcze trans, które są niezwykle cenne dla naszego organizmu. Określa się je zbiorczą nazwą sprzężony kwas linolowy (CLA) – badania dowodzą, że wykazują one działanie przeciwmiażdżycowe, przeciwnowotworowe oraz sprzyjają zrzuceniu zbędnych kilogramów.
Masło jest najlepszym naturalnym źródłem witamin A, D i E.
Masło jest źródłem dobrze przyswajalnego jodu niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Występują w nim również duże ilości selenu, który jest ważnym przeciwutleniaczem. Poza tym w maśle znajdziemy mangan, chrom, cynk i miedź.
Masło zawiera specyficzną grupę kwasów tłuszczowych zwanych glikosfingolipidami, które są ważne dla właściwego działania przewodu pokarmowego zwłaszcza u dzieci i starszych osób.
Margaryna
W margarynach, produkowanych w procesie utwardzania ciekłych olejów roślinnych, powstają nienasycone kwasy tłuszczowe o konfiguracji trans, lecz nie mają nic wspólnego z tymi naturalnie występującymi w maśle. W wielu badaniach wykazano, że owe „sztuczne” kwasy tłuszczowe trans, podobnie jak tłuszcze nasycone, podnoszą stężenie cholesterolu LDL, a ponadto obniżają stężenie cholesterolu HDL, a więc tego uznawanego za „dobry” cholesterol. Wniosek jest następujący: tłuszcze trans wykazują silniejsze działanie niekorzystne w porównaniu z nasyconymi kwasami tłuszczowymi.
Niektórzy producenci, aby zminimalizować bądź całkowicie wyeliminować z margaryn tłuszcze trans udoskonalili proces ich produkcji – utwardzanie zastąpili estryfikacją ciekłych olejów roślinnych. Jednak dotyczy to głównie margaryn kubkowych, które wykorzystujemy do smarowania pieczywa – zawartość tłuszczów trans w jednej łyżce stołowej takiej margaryny może wynosić 0 – 0,5g. Natomiast w takiej samej ilości margaryny kostkowej (powszechnie wykorzystywanej do wypieków ciast) znajdują się aż 3g kwasów tłuszczowych o konformacji trans!
Niestety okazuje się, że nie możemy być do końca pewni czy w danej margarynie nie ma w ogóle, bądź znajduje się niewielka ilość niekorzystnych tłuszczów trans. Producenci w Polsce, póki co, nie mają obowiązku oznaczania ilości tych składników. Jednak mogę śmiało stwierdzić, że prawdopodobnie w najbliższych latach sytuacja ta powinna ulec zmianie – w USA producenci margaryn są zobowiązani do oznaczania na opakowaniach zawartości kwasów tłuszczowych trans, lub podawania informacji, że margaryna jest „wolna” od tłuszczów trans.
Aby dokonać słusznego wyboru przy zakupie margaryn decydujmy się na margaryny kubkowe tzw. miękkie, które mają jak najbardziej mazistą konsystencję – gdyż im margaryna jest bardziej stała, a więc bardziej utwardzona, tym ma więcej kwasów tłuszczowych trans.
Margaryna jako tłuszcz pochodzenia roślinnego nie zawiera cholesterolu.
Do większości margaryn dostępnych na rynku dodawane są witaminy – głównie A, D i E. Jednak są one zdecydowanie gorzej przyswajalne przez nasz organizm w porównaniu do ich naturalnych odpowiedników w maśle.
Sprawdzając skład margaryny nie trudno zauważyć, że dodawane są do nich liczne substancje konserwujące, zresztą dzięki którym może ona przez długi czas pozostać nienaruszona w lodówce. W margarynach znajdują się także emulgatory i barwinki, nadające im żółty kolor kojarzący się z masłem.
Na półkach sklepowych można znaleźć również margaryny z dodatkiem stanoli i steroli roślinnych, które w wielu badaniach wykazały zdolność do obniżania stężenia cholesterolu LDL we krwi. Wadą tej grupy produktów jest ich dość wysoka cena, która zapewne po części wynika z kosztownego procesu pozyskiwania fitosteroli, ale nie oszukujmy się – producenci tych margaryn z pewnością w jakimś stopniu wykorzystują niewielką konkurencję i świadomie zawyżają cenę. Tak czy inaczej, margaryna tego typu nie jest raczej dostępna dla przeciętnego konsumenta.
And the winner is…
Podsumowując wszystkie wady i zalety obu produktów z czystym sumieniem wybieram masło.
Zgodnie z obecnym stanem wiedzy, margaryn, nawet miękkich, nie powinny spożywać małe dzieci, ponieważ cholesterol, również ten występujący w maśle, jest niezbędny do budowy rozwijającego się układu nerwowego. Kobietom w ciąży i matką karmiącym piersią zaleca się spożycie masła, ponieważ tłuszcze trans znajdujące się w pożywieniu mają zdolność przechodzenia z krwi przez łożysko do płodu, a w wyniku karmienia – z mlekiem do organizmu niemowlęcia.
Masło będzie też odpowiednim wyborem w przypadku zdrowych dorosłych osób – mających prawidłowy poziom cholesterolu. Rozsądne spożycie produktów zawierających cholesterol, a więc wszystkie tłuszcze zwierzęce oraz produkty mięsne, umożliwi utrzymanie odpowiedniego stężenia tego składnika we krwi.
*cojesc.net
piątek, 9 września 2016
Co zmienia nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia w żywieniu zbiorowym?
Zasady, takie jak:
•co najmniej 2 porcje produktów mlecznych – podstawowe źródło wapnia. Niestety o ile poprzednie rozporządzenie regulowało jakie to powinny być produkty, tu nie ma o tym słowa. A zatem witajcie jogurty cukrowe! Hip hip hurra, na cześć producentów, którzy wciąż będą mogli ładować śmieciowe jedzenie dzieciom. Najgorsze jest to, że placówki w dużej mierze przystosowały się i robiły prawdziwie owocowe jogurty na miejscu, ale czy ten trend się utrzyma? Łatwiej i często takiej kupić jogurt cukrowy z aromatami i barwnikami, niż robić samodzielnie. Skoro sam Minister Zdrowia wprowadza taką zmianę, to czemu utrudniać sobie życie? Zalecamy by używać naturalnych produktów mlecznych.
•co najmniej jedna porcja z grupy mięso, jaja, orzechy, nasiona roślin strączkowych – czyli inne niż nabiał źródło białka.
•warzywa lub owoce w każdym posiłku – tu zlikwidowano zapis o 3 surówkach w tygodniu. Zgadzam się, że było to dużo biorąc pod uwagę okres jesienno-zimowy, kiedy mamy mniejszy wybór świeżych warzyw i owoców. Jednak brak takiego zapisu może spowodować, że surówek będzie bardzo niewiele. W końcu dzieci „nie lubią”. Zniesiono również zakaz słodzenia, ograniczenie solenia. Nie trzeba już czytać etykiet i sprawdzać zawartości soli np. w kukurydzy z puszki, jest dozwolona.
•co najmniej jedna porcja produktów zbożowych w śniadaniu, obiedzie i kolacji – jakich? Brak jakichkolwiek regulacji. A zatem witajcie wyeliminowane niedawno cukrowe płatki śniadaniowe! Czekoladowe, miodowe… zdrowe 30% cukru na udany początek dnia. Dzieci zaczęły jeść naturalne płatki z dodatkiem owoców, czy owoców suszonych, ale przecież nie było to wsmak producentów śmieciowych kulek i innych produktów śniadaniowych! Na tym zarabia się więcej, bo cukier jest tani, a cukrowe kulki już swoje kosztują! Zachęcamy do używania wyłącznie naturalnych płatków i kasz. Można w kółko podawać ziemniaki i makaron… Czy znowu „nie lubiane”- czytaj nie znane- kasze będą często gościły na stołach? Mam wątpliwości… Pamiętaj, że urozmaicenie jest podstawą zdrowej diety.
•raz w tygodniu ryba – podstawowe źródło cennych omega-3 i witaminy D.
•nie więcej niż 2 potrawy smażone w tygodniu, to udało się zachować. Nie ma ograniczenia, czy będzie to potrawa mączna, czy mięsna, rybna.
A co ze słodzeniem?
Sama nie zgadzałam się z zapisem o słodzeniu napojów wyłącznie miodem – posłodzenie gorącego napoju miodem nic nie zmieniało, bo jego właściwości giną w temperaturze powyżej 40 stopni. Jednak, jako że miód jest droższy, używano go mniej. Zabronione było słodzenie surówek, musów owocowych, a także kompotu. Teraz można słodzić wszystko bez ograniczeń, a napoje jak herbata czy kakao jedynie 2 łyżeczkami cukru! 2 łyżeczki cukru na szklankę napoju dla 2,5 latka w przedszkolu, brawo. Biorąc pod uwagę, że dziecko wypije herbatę i kompot – już przekroczy dzienną maksymalną dawkę cukru wg WHO (Światowej Organizacji Zdrowia). Cukier w diecie dziecka powinien być mocno limitowany, (najnowsze zalecenie WHO mówi o 5% energii z cukru, dla przedszkolaka średnio 17,5 g, czyli 3,5 łyżeczki) a niestety nawet w pozornie zdrowej diecie znajdzie się go mnóstwo.
Zniknęły zapisy dotyczące jakości produktów podawanych w placówkach. To oznacza otwartą drogę również dla kremów „czekoladowych”! Przecież krem składający się w przeszło 50% cukru zmieszanego z olejem palmowym (z marnym dodatkiem kakao i orzechów) to najlepsze, co można dać dziecku!
No i można „zdrowo” solić, „zdrowo”, czyli ile wlezie! Nie jakąś tak solą morską, sodowo-potasową… Zwykłym chlorkiem sodu, którego nadmiar w diecie jest bezpośrednią przyczyn chorób układu krwionośnego. Po co brać pod uwagę, że do ograniczenia solenia dzieci łatwo się przyzwyczajają. Czy to, że smak odczuwany przez dzieci jest inny niż odczuwany przez dorosłych? Nieważne. Nauczymy dzieci słonego jedzenia i z takimi preferencjami wejdą w dorosłość. Wystarczy przypomnieć, że dzienna dawka soli dla przedszkolaka nie powinna przekroczyć 3 g, czyli pół łyżeczki. Tyle znajdziemy w niejednym śniadaniu: kanapka (0,5 g) + parówka (1 g) + sałatka z pomidora i ogórka kiszonego (1 g). Nie mając soli w ręku dziecko zjada 2,5 g soli na śniadanie.
Biorąc pod uwagę, że dzieci spożywają w przedszkolu większość posiłków, oraz to, że otyłość już wśród najmłodszych dzieci jest bardzo powszechnym zjawiskiem powinniśmy naprawdę zadbać o to, by jadły zdrowo.
Jednocześnie widnieje zapis, że stosowane środki spożywcze muszą być podawane zgodnie z zasadami prawidłowego żywienia dzieci, wynikającymi z norm żywienia… Widać tu brak logiki.
*www.dylematymamyitaty.pl/nowe-rozporzadzenie-ministra-zdrowia/
czwartek, 25 sierpnia 2016
Nowe Rozporządzenie żywienie dzieci 2016
Zdrowe Żywienie Małych Wrocławian o rozporządzeniu podpisanym przez ministra zdrowia Konstantego Radziwiła – „I szlag człowieka trafia, przepraszam za emocjonalny wpis, ale ZZMW tworzą ludzie, którzy od lat działają na rzecz poprawy jedzenia naszych dzieci – w szkołach, przedszkolach, w przestrzeni publicznej, ludzie, którzy przeszli długą drogę zrozumienia tematu i co ważne, nie są sponsorowani przez nikogo.
Słuchałam dzisiejszego serwisu polskiego radia gdzie Minister Konstanty Radziwiłł zachwalał nowe rozporządzenie sklepikowe argumentując, że poprzednie „zakazywało sprzedaży dzieciom sałatek i kanapek przez co dzieci nie jadły (pomijały posiłki) a nowe rozporządzenie daje dzieciom dostęp do zdrowej żywności”. Dzieci były głodne więc trzeba im wrócić drożdżówki!
Bujda jakich mało Panie Ministrze! Nowe Rozporządzenie zapewnia zbyt śmieciowej żywności sklepikom, wprowadza z powrotem słodzone i konserwowane jedzenie w majestacie prawa!
P.S. Nowe rozporządzenie współtworzyli producenci żywności, nie eksperci od zdrowia, racji tych ostatnich w ostatecznym kształcie rozporządzenia nie uwzględniono. Dodam jeszcze że „ponad 53 proc. mieszkańców regionu dolnośląskiego ma nadwagę lub otyłość tak wynika z ubiegłorocznego raportu „Bieżące statystyki otyłości i nadwagi w Polsce”.
Źródło: www.facebook.com/ZdroweZywienieMalychWroclawian
Subskrybuj:
Posty (Atom)


